Content
Tak jak stało się to udziałem protagonisty (a co za tym idzie także widzów) zjawiskowego Domu Šarūnasa Bartasa. W cukierkowym świecie postironii, gdzie pradawnych bogów o rogatych obliczach zastąpiła przemoc i chciwość z ludzką twarzą, autor znalazł przestrzeń dla rozważań na temat wiary, miłości i kondycji rodziny w starciu z systemową korupcją. Między strzałami zabójców z Miami i odgłosem klaszczących pośladków ich wiernych partnerek – Cézanne’a Wielkie kąpiące się w wersji trap – Korine zdołał bowiem wypluć filozoficzny esej na miarę najbardziej afektowanych wywodów Terrence’a Malicka.
- Zdjęcia realizowane były przez zaledwie 18 dni, co w połączeniu z błyskawicznie napisanym scenariuszem sprawia, że konwencja filmu zahacza chwilami o kino improwizowane.
- Dogłębny portret epoki pozwalający wybrzmieć każdemu ze swoich bohaterów” – pisał o tym filmie nasz redaktor Kacper Słodki.
- Autorce nokturna – duża część akcji ma miejsce wieczorami, między finiszem zmiany a pocałunkiem wieńczącym długo wyczekiwaną randkę – można oczywiście zarzucić odejście od wernakularnej perspektywy na rzecz estetycznych klisz festiwalowego kina.
- … Tytularna gra słów najlepiej podsumowuje opowieść Serry, w której twórca niby to zasiadł wreszcie przy stole portrecistów współczesności, ale wciąż nie przywiązując uwagi do realizmu zasad jej funkcjonowania zarówno w wymiarze estetycznym, jak i mechanicznym.
- O jego najnowszym i prawdopodobnie najlepszym w dotychczasowej karierze obrazie najlepiej myśleć jako o brudniejszej i bardziej zbuntowanej wariacji Wojny polsko-ruskiej stworzonej przez reżysera o niesamowitym warsztacie.
W głowie się nie mieści 2, reż. Kelsey Mann
Nie traktuję Anory jako filmu o tancerce erotycznej, która wchodzi w relację romantyczną ze swoim klientem. Warto przy tym zauważyć, że wojna i jej stronnictwa nie stanowią u Garlanda diagnozy politologicznej. Tym bardziej niepokojące, że z coraz większą obawą patrzymy na formaty konfliktów politycznych zarówno za oceanem, jak i na naszym europejskim podwórku. Nie było w 2024 roku filmu równie trzymającego na krawędzi fotela co Civil War.
Polskie uczelnie medyczne wśród najlepszych na świecie
Obejrzałem ten film, nie spodziewając się absolutnie niczego, a dostałem film kompletny zarówno tematycznie, jak i formalnie. Niewielki film, ale wielkie kino warte wszystkich nagród, nawet jeśli z Polski zostało w nim głównie kilka pocztówek. Tej najbardziej zdradliwej — czarującej, uśmiechniętej ze świetnym poczuciem humoru. To również jeden z najbardziej dojmujących obrazów depresji, jakie widziałem w kinie. Są tylko ludzie ze swoimi przywarami, dziwactwami i bagażem tego, co za nami w pakiecie ze strachem przed tym, co będzie.
Korpus języka polskiego
Należę do tych, którzy z jednej strony kochają uprawiać nekroturystykę, z drugiej zaś unikają zaduszkowych rytuałów, wyznaczających kalendarz rodzinnych spotkań. Na ile film może stać się nośnikiem pamięci lub katalizatorem wspomnień? Odkrycie, że to żydowska społeczność Nasielska, uchwycona w 1938 roku, w ostatnich momentach życia przed Zagładą, jest zaledwie punktem wyjścia do fascynującej opowieści. W amatorskich, dosyć nieporadnych ujęciach widzimy ludzi na ulicy bliżej nieokreślonego miasteczka w Europie. Nie mogę wyjść z podziwu jak holenderska reżyserka Bianca Stigter, potrafiła stworzyć ponad godzinny film z zaledwie trzech minut archiwalnych nagrań.
Dla tej jednej, z kilkudziesięciu bombastycznych sekwencji w Jawanie, wymyślono kino. Wszystko, co nie jest ani naukowe, ani artystyczne, ani polityczne, stanowi nic nie warty rozpraszacz służący tylko powielaniu zniewolenia i benefitów uprzywilejowanych. Fińskiemu duetowi udało się opowiedzieć iście biblijną historię, zagubioną gdzieś między stronami słynnych traktatów filozofii kontynentalnej, pełną zachwycającej magii, wzruszającej czułości, uderzających zimowych pejzaży oraz absurdalnego humoru tak kasyno online charakterystycznego dla nordyckiego kina. Pierwszy pełnometrażowy film Mikko Myllylahtiego to jeden z najbardziej spełnionych debiutów ostatnich lat.
Najlepsze uczelnie akademickie w Polsce
To, co zaczyna się jako opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustyni w Maroku, szybko staje się przeżyciem iście radykalnym. Przypomina także, jak złudny i niebezpieczny potrafi być amerykański sen. Nie można też nie wspomnieć o wielkiej roli Adriena Brody'ego. Mówi nam coś więcej o człowieczeństwie nie tylko poprzez wchodzenie głębiej w psychikę ocalałego z Holokaustu artysty, ale też dzięki ukazaniu skomplikowanej relacji z bogatym patronem. Działa jako psychodrama, opowieść historyczna, a nawet satyra. To kino dokładnie przemyślane i zaprojektowane, do tego fantastycznie obsadzone. Wiedzieliśmy od lat, że Ryan Coogler to zręczny reżyser.
Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata, reż. Radu Jude
Przy takim tematycznym zapleczu łatwo wpaść w pułapkę spłaszczenia swoich bohaterów; sprowadzenia ich do roli jedynie archetypów. Alice Rohrwacher ponownie buduje świat, który choć pozornie zakotwiczony jest w rzeczywistości tak naprawdę buja się gdzieś na granicy pięknego snu i niepokojących majaków. Pozwolili sobie na zabawę formą, zignorowanie cudzych oczekiwać i za duże pieniądze zrobili film głównie dla samych siebie. Dożyliśmy wspaniałych czasów, kiedy pójście do kina na film historyczny, nie wiąże się już z przedmaturalną wycieczką szkolną.
Poważna tonacja zupełnie jednak nie razi, wręcz przeciwnie, pogłębia tylko immersję w perfekcyjnie zaprojektowany świat. Sequel zawiera znacznie więcej scen akcji niż pierwsza część filmu. Coraz ciężej dziś sprawić, by widz wybrał kino zamiast bogatej oferty serwisów streamingowych. Nie tylko z resztą mnie; cała sala kinowa siedziała nieruchomo, ocierając tylko co rusz pot z czoła.
